Protestujemy przeciwko rządowej nowelizacji
Ustawy o S.M. 
Poniżej szczegóły.

Stowarzyszenie nie odpowiada za treści zamieszczone w komentarzach.

Wpisywanie adresu e-mail w komentarzach nie jest wymagane.

Kto jest kim w Radzie Nadzorczej S.M. Hutnik

2014-02-25 12:15:20, komentarzy: 7

Artykuł pochodzi ze strony Sosnowiec okiem mieszkańca (skróty od redakcji)

 

Rozpoczęła się kampania kandydata na Prezydenta Sosnowca Macieja Adamca, którą można podsumować słowami :

fałszywa oferta, antygórskość i transfer trzech worków z ziemniakami. Do tego jeszcze dorzucamy kilka naiwnych dzieciaków, których kandydat Adamiec zbajerował ofertą kariery urzędniczej w zamian za bieganie z ulotkami i klejenie plakatów. A całość zamyka Kinga Rojek, nasza sosnowiecka Miss. Wybaczcie ignorancję, nie mam pojęcia, którego konkursu Miss i nawet nie chce mi się sprawdzać.
  
Kinga Rojek, która z listy adamcowatych będzie startować do Rady Miasta. Domyślam się, że według kandydata Adamca wiadomość ta miała nas zelektryzować, a nawet powalić na kolana. Jednak tu się przeliczył i to dość mocno. Powiem więcej wystawieniem Kingi Rojek na listach wyborczych swojego ugrupowania strzelił sobie w kolano i to dość mocno. Jestem nawet skłonny zaryzykować stwierdzenie, iż kandydat Adamiec jest już na tym etapie orbitowania bez cukru, że zdolność przewidywania i logicznego myślenia są mu obce. Liczy się tylko żądza stołka.
                                                          
Tytułem wyjaśnienia, nie zamierzam się czepiać Kingi Rojek, która z pewnością jest bardzo sympatyczną dziewczyną. Nie wiem czy czyta ona mojego bloga. Wiem, że czytają jej koledzy, więc może przekażą swojej koleżance, w jakie gówno została wmanewrowana przez kandydata Adamca.
 
Otóż moi drodzy Kinga Rojek (jeszcze dziś sprawdziłem w KRS) pełni funkcję członka rady nadzorczej w spółdzielni mieszkaniowej Hutnik. Tej samej, której prezesem zarządu jest nikt inny, jak kandydat Adamiec we własnej osobie.
 
Nie znam przepisów dotyczących spółdzielni mieszkaniowej i nie chce mi się ich analizować. W ciemno stawiam, że znajdują się w nich zapisy mówiące, iż rada nadzorcza prowadzi nadzór na działalnością spółdzielni mieszkaniowej (patrzy na ręce zarządowi) i jest niezależna od zarządu, czy też nie może być z nim w jakikolwiek sposób powiązana.
 
I teraz mamy sytuację, gdy kandydat na prezydenta naszego miasta ogłasza całemu światu, iż członek rady nadzorczej spółdzielni, w której on jest prezesem zarządu, będzie kandydował z list wyborczych jego stowarzyszenia w zbliżających się wyborach samorządowych.
 
Myślę, że nawet najgłupszy prawnik będzie umiał podciągnąć powyższą sytuację pod próbę skorumpowania członka niezależnego organu, którego obowiązkiem jest patrzenie na ręce zarządowi spółdzielni. W najlepszym razie możemy mówić o konflikcie interesów.

Na stronie internetowej niezależnych znajduje się dział zatytułowany mniej więcej „Prości ludzie błogosławią kandydata Adamca”, który jest najzwyklejszą ordynarną ustawką w którym możemy zapoznać się z opiniami zwykłych ludzi o kandydacie Adamcu. Mamy więc jakąś parę emerytów, starego aparatczyka, jakąś kobietę, jakiegoś gimbusa, i jeszcze kilka innych osób.
 
Mnie w szczególności zainteresowała opinia jednego człowieka. Bartosz Gromanowski, 32 lata, ojciec 4 letniego syna, właściciel firmy budowlanej. Zresztą zobaczcie sami:

Popieram Macieja Adamca, ponieważ jako porządna, konsekwentna i konkretna osoba jest światłem dla tego miasta. Podczas współpracy z Maciejem Adamcem, przekonałem się, iż jest to osoba posiadająca ponadprzeciętne umiejętności managerskie, które z powodzeniem wcieli w życie zostając prezydentem miasta Sosnowca.  
 
Otarliście już łzy wzruszenia?
 
Otóż w tym miejscu kandydat Adamiec znów się podłożył. Bartosz Gromanowski jest, bowiem członkiem ugrupowania założonego właśnie przez kandydata Adamca. W roku 2010 uczestniczył w wyborach samorządowych, jako jeden z kandydatów Niezależnych do Rady Miejskiej naszego pięknego miasta. Nawet więcej, i co gorsza dla naszego niefrasobliwego kandydata Adamca, otóż Bartosz Gromanowski jest również członkiem rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej Hutnik. Tej samej, w której prezesem zarządu jest Adamiec Maciej.
 
 I tu rodzą się pytania. Jednak zanim zaczniemy je zadawać, zaproszę Was do odbycia sentymentalnej podróży w czasie.
 
 Jest rok 2005.
 
Trzech radnych sosnowieckiego Sld (czy jakieś jej odnogi) wpadło na rewelacyjny pomysł rozdania w pierwszy dzień wiosny (dzień wagarowicza) 10.000 prezerwatyw uczniom klas maturalnych. Akcja nosiła kryptonim „Niezależne Bezpieczne wagary”. Nasi dzielni radni wystąpili nawet do producentów prezerwatyw, aby ci udostępnili im owe za całkowitą darmochę. Nie wiem niestety, jak głośno śmiano się w tych firmach, gdy wpłynęły do przedmiotowe prośby. A śmiano się na pewno, gdyż w przeciwieństwie do owych radnych producenci prezerwatyw to ludzie poważni, którzy robią poważne interesy.
 
Młodsi czytelnicy mogą nie pamiętać tych wydarzeń. Dlatego przypomnę, że zanim pojawił się Trybson, zanim pojawiła się matka Madzi, nasze miasto rozsławiali radni Adamiec Maciej, Pisalski Grzegorz i Bielak Wawrzyniec.
 
Skupmy się na tym ostatnim. Wawrzyniec Bielak, były sosnowiecki radny, pracownik sosnowieckiego urzędu skarbowego (nie wiem, czy jeszcze tam pracuje), przewodniczący rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej Hutnik. Tak, tej samej, w której prezesem zarządu jest Adamiec Maciej.
 
Mamy, więc sytuację, gdy przynajmniej trzech członków rady nadzorczej spółdzielni aktywnie uczestniczy, lub uczestniczyło w działalności politycznej prowadzonej przez ugrupowanie założone przez prezesa zarządu tej spółdzielni.
 
I tu pojawiają się pytania.
 
Czy prezes może wpływać na działalność członków rady nadzorczej? Czy wyżej wymienieni członkowie rady nadzorczej wykonują swoje obowiązki rzetelnie i w sposób nierodzący jakichkolwiek wątpliwości? Czy członkowie rady nadzorczej prowadzą należyty nadzór nad majątkiem spółdzielni i jej działalnością? Jak członkowie rady nadzorczej zachowują się w sytuacjach niejednoznacznych? I czy prezes może wpływać lub wywierać nacisk na podejmowane decyzje? Czy firma budowlana jednego z członków rady nadzorczej prowadziła jakiekolwiek prace na rzecz spółdzielni? Itd. Itd. Itd.
« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Neo 22:05, 2 marca 2014

    Mam nadzieję, że w końcu jakiś prawnik/kancelaria prawna weźmie się za nich. Mam nadzieję na sprawiedliwość. Jestem w stanie dołożyć do Adwokata który wskaże sprawiedliwość w tych działaniach.

    Odpowiedz
  • Leopold 11:12, 3 marca 2014

    Czytając ten artykół to śmiać mi się chce a osławiony Dyzma to geniusz na przeciw całej rady nadzorczej Hutnika.Jak może działać Zarząd Spółdzielni skoro członkowie tej całej rady nie maja pojęcia jakimi kryteriami nalezy się kierować przy wyborze zarządu.To całe towarzystwo to by należało przegonić na cztery wiatry a sprawę oddać do prokuratury a dlaczego to nadmienię jedynie to bo by było za duzo pisania iż nalezy najpierw powiadomić Nadzor Budowlany nad niewłasciwą gospodarką zasobami jak wykonywanie przegladów obiektów zgodnie z obowiązujacym Prawem Budowlanym a już co najgorsze to to iż mieszkańcy w większości budynków są zagrożeni niebezpieczeństwem wybuchu gazu co grozi utratą życia ( nie wykonuje sie )
    konerwacji istniejacej instalacji gazowej od okresu zakończenia budowy czyli od około 30-tu lat.
    Ale za to tak rada jak i cały zarząd zajęci są pirdołami wyborczymi i nie zdają sobie sprawy z zagrożenia jakie istnieje.Mnie zastanawia tylko jedno -to po to obalano komune żeby co raz debilni ludzie zasiadali na stołkach za nie małe pieniadze mając w d...e wszystkich i wszystko.
    To tylko namiastka nad nieprawidłowościami przy zarządzaniu nieruchomościami.I po co komu tytuł licenjonowany zarządca nieruchomości jaki posiadaja niektórzy pracownicy zarzadu jak i administracji skoro nie maja pojęcia jak to się je.

    Odpowiedz
  • marek 8:36, 11 marca 2014

    A niech zostanie P. Adamiec prezydentem / świadomie przez małe p. /byleby tylko nie był prezesem Hutnika

    Odpowiedz
  • Gość 12:52, 11 marca 2014

    Wtedy w-ce prezes zostaje prezesem i Adamiec ma dwie "firmy" Hutnika i miasto.

    Odpowiedz
  • Spółdzielca 10:46, 5 kwietnia 2014

    Łukaszenkowska DEMONkracja w spółdzielniach. Orwell by tego nie wymyślił. Takie są skutki dziurawych ustaw spółdzielczych generujących sitwiarskie grupy trzymające władze w sm. Wielu, zbyt wielu polityków udaje, że nie wie o co chodzi. Ulegają fałsz-propagandzie lobby prezesowskiego z niewykluczonymi powiązaniami, by nie nowelizować ustaw spółdzielczych zgodnie z zasadami spółdzielczymi właśnie, z normalnie rozumianymi zasadami.
    Głównym powodem kryzysu w Polsce jest brak zaufania do różnorakiej maści instytucji i funkcjonariuszy różnych szczebli. Jesteśmy osaczeni przez owe mniej czy bardziej jawne powiązania.

    Odpowiedz
  • Hektor 8:37, 13 września 2015

    co robi w tym bagnie Puzowska , chyba za kasę się sprzedała bo inaczej chyba nie bo już jest mało atrakcyjna

    Odpowiedz
  • Dariusz 9:12, 28 marca 2016

    Wpisy dokonywane przez anonimowych sygnatariuszy mających nieść w przesłaniu dobro, sa niczym innym jak tylko zwykłymi półprawdami. Idą wybory do rady nadzorczej i uaktywniła się grupa głodnych władzy nieudaczników.

    Odpowiedz
Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!