Protestujemy przeciwko rządowej nowelizacji
Ustawy o S.M. 
Poniżej szczegóły.

Stowarzyszenie nie odpowiada za treści zamieszczone w komentarzach.

Wpisywanie adresu e-mail w komentarzach nie jest wymagane.

Płać i siedź cicho.

2015-04-08 13:28:30, komentarzy: 3

Otrzymaliśmy list : 

W Spółdzielni Mieszkaniowej Hutnik spółdzielca, mieszkaniec jest dla grupy zarządzającej spółdzielnią ( Zarządu) największym wrogiem i najgroźniejszym.

Ten wróg ma płacić i siedzieć cicho.

 

Mieszkańcy, którzy chcą znać sposób wydatkowania swoich pieniędzy przez Zarząd są poddawani (tak wynika z opisanej sytuacji) specjalnej procedurze zastraszania.

W mniemaniu władców spółdzielni takie działanie jest na szkodę Zarządu i samej Spółdzielni.

Podejmowane są różne czynności i kroki prawne przeciwko spółdzielcy.

Między innymi składane są zawiadomienia do prokuratury.

Jaki będzie wynik postępowania ? To sprawa drugorzędna dla Zarządu.

Ważne żeby oskarżyć. Opłaty za prowadzenie postępowania przecież ponosi spółdzielnia czyli spółdzielcy. W posiedzeniach sądu uczestniczą przeważnie wysłannicy Zarządu ( wynajęte kancelarie prawne).  Bardzo sowicie wynagradzane – spółdzielnia rocznie na obsługę prawną wydaje grubo ponad milion złotych.

To znaczy my, mieszkańcy finansujemy działania Zarządu mające na celu zastraszanie nas, mieszkańców.

Ostatnio spółdzielnia przegrała kolejny proces wytoczony przez Zarząd Spółdzielni przeciwko mieszkańcowi.

Zarząd Spółdzielni Hutnik oskarżył członka spółdzielni o działanie na szkodę spółdzielni.

Jakie to straszne działania na szkodę spółdzielni poczynił mieszkaniec ?

Otóż w czasie posiedzenia Walnego Zgromadzenia zapytał się o wyjaśnienie sposobu finansowania programu „Bezpieczne Osiedle”.

Zgodnie z Uchwałą Walnego Zgromadzenia miało ono być finansowane z opłat w wysokości 3 złotych od mieszkania przeznaczonych na ten cel.

Okazało się, że program był finansowany również z innych funduszy.

Mieszkanka prosiła o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Pamiętam ten moment.

Prezesa wyraźnie zdenerwowało to pytanie.

Jak ktoś śmiał zadać takie pytanie !!!    Sprawa ta znajdzie odzwierciedlenie w sądzie !!!

 

Po roku od Walnego Zgromadzenia, na którym było zadane pytanie, Hutnik złożył zawiadomienie do Sądu Okręgowego w Katowicach.

Sprawę spółdzielnia przegrała. Sąd uznał prawo do konstruktywnej krytyki.

Spółdzielnia nie odpuszczając, odwołała się od wyroku Sądu Apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego.

Zarząd przegrał.  Przegrał jak wiele tego typu spraw przeciwko spółdzielcom.

Ale walczył. Walczył do końca aby zgnieść członka spółdzielni.

Czy warto było próbować za wszelką cenę przeciągać proces ?

Czy sprawa gnębienia członka spółdzielni jest dla Zarządu ( Adamca i Kaczmarczyka) sprawą aż tak ważną ?

Zarząd chce pokazać, że mieszkańcy, którzy mają odrębne zdanie, którzy chcą mieć wpływ na sposób wydatkowania swoich pieniędzy będą szykanowani.

Na końcowe posiedzenie nikt ze spółdzielni nie przybył.

Dla Zarządu wyrok Sądu jest nieważny, najważniejsze, że członek spółdzielni nie będzie zadawał kłopotliwych pytań i że kancelaria swoje zarobiła.

 

A jak wygląda realizacja programu Bezpieczne Osiedle?

W związku z realizacją programu Bezpieczne Osiedle na SM Hutnik została nałożona przez UOKIK kara pieniężna w wysokości około 43 000,00 zł. (więcej tutaj)

 Dodatkowo sam program był dofinansowywany z innych źródeł (więcej tutaj)

 

Odniesiemy się do tego listu.

 

Zdarzało się wielokrotnie, że SM Hutnik nie udostępnia dokumentów, o które spółdzielca wystąpił .

Co wtedy?

Najprościej z pismem skierowanym do spółdzielni oraz z odpowiedzią ( najczęściej powoływanie się na jakieś wewnętrzne regulaminy) udać się na komisariat Policji ( w tym przypadku na Klimontów ).

Podczas składania zawiadomienia o popełnieniu wykroczenia przez Zarząd ( do niego powinno być kierowane pismo z zapytaniem)  należy powołać się na Ustawę o Spółdzielniach Mieszkaniowych, a konkretnie na :

 Rozdział 1 

Prawa członków spółdzielni mieszkaniowej

Art.  8

 1.  Członek  spółdzielni  mieszkaniowej  ma  prawo  otrzymania  odpisu

statutu  i  regulaminów  oraz  kopii  uchwał  organów  spółdzielni  i  protokołów  obrad

organów  spółdzielni,  protokołów  lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz

faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi.

 

Policjant po spisaniu protokołu i przesłuchaniu stron kieruje sprawę do sądu.

Sprawa zazwyczaj odbywa się bez udziału stron i wyrok jest ogłaszany po około 6 miesiącach .

 

Są to zazwyczaj sprawy proste, ponieważ SM Hutnik powołuje się na swój wewnętrzny regulamin, który jest podrzędny wobec Ustawy.

 

Niestety nie wszyscy podążają tą drogą i po otrzymaniu odpowiedzi ze spółdzielni ( jakiejkolwiek) odpuszczają.

 

W obecnym czasie SM Hutnik ma kilka spraw, które trafiły do sądu według powyższego scenariusza.

Kilka spraw już się zakończyło – więcej tutaj.

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • palant 21:08, 9 kwietnia 2015

    Dobra wiadomość to taka że w tym roku na Walnym nie będzie
    członków oczekujących.
    palant

    Odpowiedz
  • adrianna 13:12, 10 kwietnia 2015

    A co "świadomy lokator" SM "Zagórze" nie interesuje Was?Walne jest4,5,05.i co nie interesujecie się dlaczego tak wcześnie?A swoja droga w obronie lokatorów może zainteresujecie się pawilonem na Łomzyńskiej 4 lata stoi pusty,a niedługo Biedronka przekaże następny i nastepny będzie stał pusty a zarząd śpi........i dobrze mu się dzieje.

    Odpowiedz
  • adam 21:09, 14 kwietnia 2015

    Dzisiaj się dowiedziałem,że w miejsce pełniącego funkcję Członka zarządu SM "Zagórze"-oddelegowanego członka RN "Zagórze"-przewodniczącego RN powołano czy czy jak tam zwią następnego/następną członka/członkinię RN.Jako długoletni członek w/w SpÓłdzielni mam pewne obawy ,czy takie "przypadkowe osoby" wiedzą jak rządzić Spółdzielnią?ba rządzić wziąć odpowiedzialność za całe zasoby.Zawsze można powiedzieć,że ja tylko 3 miesiące .RADO NADZORCZA - należy wreszcie powołać członka Zarządu ds. technicznych z prawdziwego zdarzenia kompetentnego .W chwili obecnej w wielu Spółdzielniach trwają prace termomodernizacyjne SM "Zagórze'jako jedyna nie robi nic ,a takie huśtawki w osobach członka zarządu nie wróżą nic dobrego.Administratorze tej stronki czy Ty tylko zajmujesz się SM "Hutnik"?Myślę ,że w SM "Zagórze" są ciekawsze wątki.Ja ze swej strony mam naprawdę dość "spadochroniarzy" którzy chcą rządzić moimi pieniędzmi.

    Odpowiedz
Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!